Wyjca14 odkrył kolejnego Papytusa! Jest to Skeleleven! Fuzja Papyrusa i Elevena! A może to szkielet Elevena o imieniu Papytus! Jego hobby to kosmos, gry oraz muzyka, sam potrafi grać na różnych instrumentach!
Rydzia postanowiła zagłębić się w najdalszych i najmroczniejszych odmętach przeszłej przeszłości, chcąc zobaczyć czy plaga Papytusów jest czymś nowym, czy miała miejsce kiedyś w historii. Niestety, wiedza ta wiele ją kosztowała. Obecnie znajduje się w szpitalu pod wezwaniem Świętego Płomienia, gdzie stado Grillbysów z różnych AU próbuje poprawić jej samopoczucie. Z tego co wiem, nie chce opuścić kliniki choć wedle badań jest już zdrowa! Uskarża się za to na ciągły ból pleców, doprasza masaży oraz mówi, że ręce ją bolą po wyprawie dlatego Grillbysy muszą ją karmić! Czyżby dopadła ją klątwa faraona Papytusa I?
Zgadza się! Faraon Papytus I! Informacje o tym Papytusie, zostały znalezione na starym papyrusie. To on władał Egiptem i zapoczątkował Papytusy! To on wykopał rów w którym teraz płynie Nil i to on osuszył piasek, każde ziarenko po ziarenku, chuchając na nie i dmuchając. Zazdrosny bóg Sath postanowił zemścić się na Papytusie I za to, że wielbią go poddani! Dlatego odesłał jego wraz z wszystkimi jego dziećmi do innego wymiaru! Obecne Papytusy to potomkowie Papytusa I, mogą nawet nie wiedzieć o własnym pokrewieństwie, lub może ono być tak dalekie, że wręcz nieistotne! Wszyscy jednak odnaleźli na tym blogu portal do naszego świata. To tutaj mają wrócić aby odnowić dynastię Papytusów!
Czy im się uda?
Rydzia, nim całkowicie dopadła ją klątwa faraona i jeszcze mogła poruszać rękami, narysowała szybki szkic przedstawiający podobiznę Papytusa I. Potem musiała uciekać przed krokodylami, zapadniami, zamykającymi się drzwiami i gruzem który spadał na jej głowę!
Życzymy Rydzi powrotu do zdrowia!
Agata T / Madziel dostarczyła nam grupowy obrazek przedstawiający niektóre z Papytusów!
Odkryłam dzisiaj nowego Papytusa! - Donosi Melinda - Kiedy go uwieczniłam, ten mnie zauważył i uciekł, najwidoczniej to płochliwy okaz. Jednak, kiedy wyciągnęłam paczkę żelków, ten wyjrzał lekko z ukrycia. Okazało się, że on UWIELBIA żelki!!! Dzięki żelkom udało mi się go oswoić.
To stworzonko nosi maskę, która przypomina twarz Papyrusa. Nie wiadome mi jest jednak, jak wygląda jego prawdziwa twarz. Dowiedziałam się też, że ołówek, który ze sobą nosi, służy mu do "korekty" słów które chce poprawić - stąd też nie tylko pojawia się w niektórych postach imię "Papytus" (choć to robi najczęściej) ale też inne słowa. Motywy tych działań jednak nie było mi dane poznać. Papytus dzięki swoim małym rozmiarom może schować się w każdy zakamarek (stąd też brudne stópki, czy płaszczyk). Jest małomówny, ale czasem powie dwa, czy trzy zdania - jeśli najpierw cię oczywiście polubi. A żeby to zrobić, trzeba go oswoić (polecam żelki).
Samael powoli zyskuje miano łowcy Papytusów, albowiem to już drugi tego samego dnia! Tym razem klękajcie narody albowiem oto na scenę wchodzi wasz nowy MASTER! A wy będziecie jego PET! Grey mu najwyżej buty czyścić i to za pomocą własnego języka!
Papytus przybył wprost z parady równości walcząc o zrównanie wszelkich nierówności, także tych na chodniku! Jest przeciwnikiem nudnej monogamii. Partnerów seksualnych ma na pęczki, w jego domu nie ma mebli, ma swoje pety - czyli czytelników którzy zabłądzili w odmętach internetu i przypadkowo dali się namówić na miskę spaghetti! Teraz ma podnóżki z czytelników, kanapę, a nawet łóżko!
Uwielbia seks, pojawia się w opowiadaniach +18 aby dać znać światu o tym, że nikt tak dobrze nie wyrucha Ci dziurek jak Wspaniały Papytus! Za pomocą swojej magii seksapilu chce podbić świat, a zacznie od pozbycia się matematyki z matury. Tak na dobry początek!
A teraz, na glebę i całować pana po stopach!
Zuzka odkryła kolejnego Papytusa, a oto jej raport!
O to genialny PAPYTUS! Młodszy brat internetowego mema Saness'a. Saness w samotności nie posiadając odpowiednika memowego brata udał się do Errora. (Był u Ink'a ale ten cham się nie zgodził) Error po namyśle zgodził się. (Saness musiał mu załatwić randkę z Ink) Error włamał się do uniwersum Handlarza Iluzji i w miejsca tam gdzie by nikt nie zauważył (a jednak zauważyli) zmieniał Papyrusa na Papytusa! Papytus dzięki ciepłej atmosferze zagnieździł się na stałe na blogu. Co jakiś czas wkrada ta się w teksty bawiąc się w chowanego ze swoim bratem Sanessem. Mimo, że Papytus ma błędnie uformowane ciało, każdy go kocha i uwielbia (inaczej Saness mógłby nam zrobić krzywdę).
Ten Papytus wykryty przez Hrabiego PonPona nie ma żadnej specjalnej historii czy charakteru. Po protu uuuuuuuwielbia się przebierać!
A oto i odkrycie Karoli! Oraz to co się o nim dowiedziała:
Z charakteru jest bardzo miły oraz przyjazny, rzadko kiedy się denerwuję ale gdy już to robi to lepiej uciekać. Potrafi czasem nawet puścić suchara, mniej lub bardziej śmiesznego jest też dość wyluzowanym szkieletem. Nie jest hipisem ale lubi mniej więcej w tym stylu się ubierać. Jak tylko ktoś go zauważy często bierze go za dziewczynę, nie przeszkadza mu to, w sumie dzięki temu ktoś mu coś stawia u Grillby'ego w barze od czasu do czasu.
Ale, ale wracając co on robi na blogu Yumi? Skąd się tam wziął? A no właśnie ten Papytus potrafi przemieszczać się po różnych AU! Jednakże polubił od pewnego czasu zjawiać się na blogu Handlarza Iluzji, oczarowała go tamtejsza pełna szczęścia aura! Potrafi nawet siedzieć tam do późnego wieczora! No właśnie...gdy już postanawia wrócić do siebie przypadkowo zmienia literki, tworząc niezbyt chciane literówki czy też błędy dla autorki bloga, chociaż...jest jeden taki "błąd" który sam robi aby pokazać jakoś iż on też czyta ten blog i jest wiernym fanem! Taak nie mylicie się tym oto błędem jest jego imię wsadzone w miejscu gdzie miał być Papyrus!
Ciekawostki o Papytusie:
- Lubi herbatę malinową.
- Nie jest weganinem.
- Jego blond loczki są naturalne.
- Zdarza mu się od czasu do czasu nosić peruki.
- Kocha kwiaty, stąd też i często je nosi na głowie.
- Pomaga Honey'owi przy jego "roślinkach szczęścia".
- Raz odwiedził underlust, po minucie od razu stamtąd uciekł i nigdy nie wracał.
- Nie przepada za spaghetti.
- Często nosi sporo większe ciuchy od siebie.
Kurama trafiła na bardzo ciekawy przypadek Papytusa. Mianowicie gwiazdorzy on jak MTT, ale na pokaz. Pojawia się na blogu, bo chce zwrócić na siebie uwagę. Uwielbia się popisywać, rzucać kawałami, lecz jest to tylko i wyłącznie maska. Jak przyznaje, w głębi swojego serduszka jest samotny i bardzo spragniony miłości. Dokarmia biednych, o czym mało kto wie, za to sam ma brzydki nawyk picia alkoholu kiedy jest smutny, zwłaszcza whiskey. Jego ulubioną potrawą są gofry, które umie i lubi przygotowywać z prze-różniastymi dodatkami!
Statsy CoVeR chwyciła kilka wykrytych już Papytusów na jednym ujęciu! Zasugerowała też, zrobienie czegoś w rodzaju Q&A do Papytusów jakich już wykryto. Nie wiem jednak jak miałoby to zostać zrealizowane na blogu i w jakiej formie, dlatego informuję o pomyśle, lecz realizację osobiście widzę kiepsko. ALE! Papytusy wspólnie prezentują się piknie :D