Handlarz Iluzji
Nazwa: OppositeTale
Autor: oppositetale

POWRÓT DO SPISU TREŚCI

Charakterystyka AU
Generalnie chodzi o to, że postacie robić dokładne przeciwności tego co robiły w grze i ich charaktery są odwrotnością kanonu. Proszę nie mylić z Fellem. Dla przykładu. 
Toriel na początku będzie chciała walczyć, potem przeprowadzi Frisk przez Ruiny w całości. Kiedy dziecko powie, że chce odejść ta go przytuli, pokaże wyjście i powie, aby wpadał do niej czasem. 
Sans nie ma żadnych tajemnic, jest aktorem, można czytać z niego jak z otwartej księgi. No i jest nieco tępawy i mało śmieszny. Jego idolem jest Szekspir dlatego nie pozwala z niego drwić. Nie zwraca specjalnej uwagi na Frisk, ponieważ to nie zrozumie piękna jego literatury i wspaniałości Szekspira. Jeżeli jednak Frisk powie mu, że właśnie ceni tego pisarza, Sans natychmiast zapała wielką miłością i pierwszym co zrobi to poprosi na randkę. 
Papyrus tutaj jest wstydliwy, wie naprawdę wiele zwłaszcza o Frisk i nie ufa właściwie nikomu. Jego brat musi o niego dbać ponieważ ten jest leniwy, zapominalski, nie lubi sprzątać i gotować i najchętniej to by się zagłodził. 
Undyne jest najsłabszym potworem w Podziemiu, jeżeli już jakimś cudem będzie walczyć z dzieckiem nigdy go nie trafi, a jak już przypadkiem to jeszcze przeprosi. Jej ataki nie zrobią nikomu krzywdy. Jest bardzo nerwowa i zlękniona. 
Jedynym powodem przez który Alphys nie zabiła dziecka jest ten, że jeżeli to zrobi to zasmuci Floweya. Uwielbia historię ludzki bo to pozwala jej lepiej ich zrozumieć. Ale tę prawdziwą historię, nie mangi i anime, tych szczerze nie lubi. Koniecznie chce pozyskać ostatnią duszę, bo za pomocą jej eksperymentu uczyni potwory silniejszymi. Jest pewna siebie i zdecydowana.
Asgore jest królem, który uwielbia mówić wszystkim jak silny jest, lecz ostatecznie kiedy Frisk staje z nim do walki okazuje się, że .. cóż jego ataki nie są takie silne, jak udaje. 
Flowey ma w sobie sześć dusz umieszczonych tam przez Alphys, która wysłała go aby śledził Frisk. Jednak ten stał się bardzo słodki, kochany i uuuuuuuuuuwielbia dzieciaka, chroni go jak się da i broni przed wszystkim co może go spotkać. Jeżeli Asgore zaatakuje Frisk, Flowey będzie wstanie przyjąć go na siebie tym samym poświęcając się dla dziecka. 

Jedynym sposobem, aby uwolnić potwory z tego AU, to sprawić, aby Frisk oddał swoją duszę Floweyowi by ten mając w sobie wszystkie siedem - zniszczył barierę. 


 klik
klik
Nazwa: Outertale
Autor: Mimi
Kompletny soundtrack do odsłuchania: tutaj

POWRÓT DO SPISU TREŚCI

Charakterystyka AU
Dawno dawno temu, kosmosem rządziły dwie rasy. Ludzie i potwory. Pewnego dnia wybuchła wojna między nimi, którą zwyciężyli ludzie. Zmusili potwory do opuszczenia własnych terenów pozwalając im się osiedlić za niebezpiecznym pasem asteroid. 
Akcja AU dzieje się w roku 241X. Kiedy to Frisk w swoim statku przekroczył granicę i znalazł się na terenie potworów. Ludzie każdego dnia patrolują przestrzeń w poszukiwaniu statków i są znacznie lepiej rozwinięci technologicznie, więc nie ma mowy o ataku ze strony potworów. Ponad to te po swojej śmierci zamieniają się w gwiezdny pył. 
Tak to fabuła nie różni się niczym od tej z gry. Zarówno charakter jak i funkcja postaci pozostaje bez zmian. No, prawie. Mamy inne stroje i np po genocide Frisk zostaje zamknięty przez Charę w Czarnej Dziurze. W trakcie swojej podróży Frisk odwiedza wiele małych planet. Alphys poza anime uwielbia też sci-fi.










Notka od autora: Jest to krótkie opowiadanie, osadzone głównie w realiach przestrzeni Po-Za. Skupiać się ono będzie na relacji Ink!Sans x Czytelnik. Postaram się pisać tak, aby płeć czytelnika była w miarę możliwości obojętna.
Spis Treści:
01. Ciało
02. Dusza
03. Świadomość
04. Wybór (obecnie czytany)
Nie było łatwo. Przynajmniej na początku. Ink często wychodził zostawiając Cię z Core!Frisk w przestrzeni Omega. Nieustannym Twoim towarzyszem była jednak świadomość, że nie jest to dom czy miejsce, gdzie możesz przebywać zawsze. To nie tak, że Core Cię nie chciało, bo dziecko było bardzo uczynne, grzeczne i zdecydowanie przypadliście sobie do gustu. Masz jednak świadomość, że nie należysz tutaj i .. i czas już iść dalej. Ale gdzie?
Twój twórca długo szukał odpowiedniego miejsca dla Ciebie. W końcu udało mu się. Stara kraina, która nie została dokończona. Zapomniana, porzucona, na granicach Po-Za. Widać było, że autor chciał zrobić coś podobnego do realiów średniowiecza. Na zielonej polanie stał zamek z wielkimi murami i mostem zwodzonym. Dookoła fosa wypełniona wodą. Na niebie ani jednej chmury. Nie wiesz czy to przez to, że nie chciał, czy dlatego, że po prostu zapomniał o nich. No nic. Niedaleko lasek, wiatr, zapadał zmrok z pięknym księżycem na niebie. Cóż, czego chcieć więcej? To tutaj Ink pozwolił Ci zamieszkać. 
Masz swój pokój, jedzenie (choć i tak nie jest Ci potrzebne do szczęścia), spokój i książki. Pewnego dnia przyszedł Naukowiec Sans, aby nauczyć Cię czytać. Gościnnie wpadało też Core, trochę porozmawiać, lecz najczęściej po prostu wspólnie siedzieć w milczeniu. Błogosławieństwem okazały się wizyty różnych innych postaci. Dream często wpadał, kilka razy nawet Night. Razu pewnego Ink przyprowadził swoją niebieską wersję, bardzo głośnią i żywiołową. Blue? Chyba tak. Udało Ci się nawet zrobić imprezę dla wszystkich, kiedy tylko dało radę wszystkich zgadać ze sobą. 
Towarzystwo było konieczne. W świecie, jaki nazywasz domem nie ma żadnych zwierząt. Ani ptaków, które trelami budziłyby Cię co ranek. Ani żab, rechoczących w fosie wieczorami. Nie ma niedźwiedzi ocierających się o drzewa, wilków wyjących do wiecznie pełnego księżyca, nie ma ryb w stawach, motyli na kwiatkach, nietoperzy polujących na komary, no bo nie ma przecież komarów. Świat, gdzie jedynym towarzyszem jest wiatr, dzień i noc, nie jest do końca przyjemny. Kiedy nikogo nie było ogarniała Cię wielka samotność. 
Nawet mimo faktu, że co rusz ktoś dawał Ci jakąś nową książkę, że jesteś maskotką wielu Sansów, że masz od nich telewizor, komputer, nawet gry wideo... 
Nie ma w tej krainie punktu zaczepienia jak deszcz, mocniejszy wiatr, czy pory roku. Czas jakby się zatrzymał. Siedzisz przed ogniskiem rozpalonym przez Inka. Znalazł dla Ciebie czas. To nie tak, że bywa tutaj rzadko. Tak naprawdę to jest dość częstym gościem. Dba o to, aby niczego Ci nie brakowało i myśli.... że mu się to udaje. W każdym razie, w przerwach między naprawianiem tego co zniszczył Error, a pomocą w tworzeniu, wpada do Ciebie. Porozmawiać, posiedzieć, pośmiać się. 
Co do niego czujesz? Cóż, to się nazywa miłość. Taka szczera, piękna, cudowna miłość, pozbawiona grama zazdrości, za to pełna radości i czułości. Kochasz Inka tak jak kocha dziecko rodzica, może nawet tak jak kochanek? Spośród wszystkich istot, jego towarzystwo cenisz najbardziej. 
-Ostatnio przyszedł do mnie Naukowiec - mówisz patrząc na tańczący ogień - Powiedział, że robię postępy. Niedługo będzie uczył mnie liczyć. 
-Cieszę się - odparł z radością w głosie i patrzył na Ciebie z dumą - Core mi też powiedziało, że spodobały Ci się mangi! 
-Myhym
-Może chcesz coś narysować?
-Mangę?
-Nooo! Byłoby świetnie! - marszczysz brwi i przyglądasz mu się w milczeniu z wyraźną ciekawością - Em... znaczy się, jeżeli oczywiście chcesz. 
-Nie mam specjalnie pomysłu. 
-On przychodzi z czasem. Po prostu zacznij się zastanawiać nad historią jaką chcesz opowiedzieć. 
-Ale... komu? 
-Nooo chociażby mnie. 
-... a nie mogę ci tego teraz powiedzieć? - Nie do końca rozumiesz o co chodzi kościotrupowi. 
-Możesz! Ale to nie będzie to samo! Albo napisz! Opowiadanie! O! Napisz opowiadanie! Skoro umiesz już pisać i czytać to...
-Po prostu chcesz zobaczyć, czy też umiem tworzyć - burczysz odwracając wzrok. Nie wiesz dlaczego, ale to Cię jakoś zdenerwowało. - Ink posłuchaj - bierzesz wdech - Ja naprawdę cieszę się, że tutaj jestem i za dar życia jaki mam od ciebie, ale.... - zerkasz na niego - ... a-ale... - siedział cicho nie przerywając, wyraźnie ciekawy dalszego wywodu jak i pełen obaw tego co może usłyszeć. Przełykasz ślinę - Ale obawiam się, że nie jestem w stanie nic własnego .... 
-Nonsens! Ja też tak myślałem i oto jesteś!
-Oto jestem - powtarzasz z lekkim uśmiechem na twarzy - A-ale to nie to samo. Ty, Ink zostałeś... stworzony... takim - pokazujesz na niego - I aby pomagać innym w tworzeniu sam musisz mieć um... twórczy umysł? To nie brzmi głupio?
-_____ - westchnął. Często powtarzał Twoje imię, czasami jak modlitwę, czasami po prostu po podobało mu się jak brzmiało - Uważam, że umiesz tworzyć. 
-Przeceniasz mnie. 
Zasada głosząca, że coś kiedyś musi się spierdolić, bo inaczej byłoby za pięknie, niestety obowiązywała także i Ciebie. Pewnego dnia zaczęło dziać się coś.... dziwnego. Bo żadnym innym słowem nie wiesz jak to opisać. Przede wszystkim niebo podziurawione, ziemia mocno się trzęsie, dosłownie padasz na twarz. Próbujesz się podnieść, lecz masz z tym wielkie problemy. Czołgasz się pod ścianę i opierając o nią, podnosisz. Dlaczego to tak drży? Czyżby Error Cię znalazł?
Nie. Ink wspominał, że tamten czarny szkielet postanowił nie zabijać Cię, jeżeli Cię nie zobaczy. Niszczył to co uznał za anomalie, a te były jakby "bip" na jego radarze. Ty nie dajesz żadnego "bip". Choć nadal uważa, że Twoje istnienie jest kpiną i zakłóca wszelkie prawa wszechświata, to ... to on by tego nie zrobił. Prawda? A co jeżeli się rozmyślił? Lękając się o własne istnienie, modlisz się aby Ink przyszedł Cię ocalić, albo ktokolwiek, ale najlepiej niech to będzie Ink. Udało Ci się wydostać z zamku, biegnąc po drewnianym moście upadasz kilka razy. To co widzisz, sprawia, że nie wiesz co myśleć, czy mówić. Niebo znika, ziemia jest rozrywana na kawałki i przepada w czymś co ... nawet nie ma koloru. Prawdziwa, przerażająca pustka. Twój dom i bezpieczne miejsce w którym dane Ci było odpocząć - przepadło w jednej chwili. Jednak nie to jest najgorsze. Ty jesteś w tym świecie i czy Ci się to podoba czy nie, jeżeli się z niego nie wydostaniesz, skończysz tak jak on. Jakby Cię nigdy nie było.
-INK! - krzyczysz ile sił w gardle - INK! POMOCY - lecz nikt nie przybywa. Pęknięcia są coraz bliżej Ciebie, a Ty nie masz już gdzie uciekać. I jeszcze ta cisza. Świat jakby nie zdawał sobie sprawy z tego co się z nim dzieje. Słońce dalej świeci, niebo nadal jest niebieskie, trawa zielona, wiatr leniwie wieje, ale... nie ma już zamku i horyzontu. Jesteś tylko Ty i kawałek, maleńki skrawek ziemi dookoła Ciebie. Zaraz to uniwersum zniknie.
-_____! - Pojawił się nad Tobą w portalu i wyciągnął swoją dłoń. Chwytasz się jej bez chwili wahania i ... i tyle. Znajdujesz się w przestrzeni Po-Za. Zaś białe drzwi prowadzące do tamtego wymiaru, pękają i znikają pozostawiając po sobie jedynie wspomnienie wiatru.

Jak się później okazało, twórca tamtego miejsca postanowił po wielu latach porzucenia, po prostu wymazać je z pamięci. Ink nie jest w stanie dokładnie powiedzieć, dlaczego to zrobił. Co nim kierowało, że zaczął i nie skończył. Być może brak czasu, albo chęci i motywacji? Albo ktoś mu powiedział, że to co robi jest bez sensu i do niczego się nie nadaje? A może fakt, że nie został odpowiednio nagrodzony za własny wysiłek? Powodów było wiele, a nawet jeszcze więcej.
W tej chwili nie masz gdzie się podziać. Dosłownie i w przenośni.
-Skąd to wiesz? - pytasz po dłuższej chwili milczenia
-Skąd wiem co?
-To.. wszystko - pokazujesz na drzwi dookoła was - Skąd znasz prawa rządzące tym miejscem?
-Nie wiem? - patrzy na Ciebie zaskoczony i chwyta mocno za dłoń - Po prostu .... powstałem z tą świadomością?
-Dlaczego ja jej nie mam?
-Nie wiem - pokręcił przecząco głową i zacisnął palce na Twojej skórze - Nie wiem. 
-Ink... a co jeżeli tutaj chodzi o twórcę? - nic nie mówił, przyglądał się w milczeniu. Bierzesz więc wdech, tylko po to by zebrać myśli, by wiedzieć od czego zacząć - Twój twórca dał ci tę wiedzę i misję do spełnienia, prawda? - przytaknął - Nie wiesz kto cię stworzył, ale jesteś, tak? - znowu skinął głową - Wygląd, charakter, moce... wszystko zawdzięczasz jemu
-Albo jej. 
-Jednak kiedy tworzyłeś mnie nie miałeś nic konkretnego na myśli. Mam ubrania jakie się tobie podobały, a nie te w jakich będzie mi dobrze. Wyglądam tak jak ty chciałeś, ale kiedy mnie rysowałeś nie miałeś żadnego konkretnego zamysłu w głowie. Nie tworzyłeś mnie z przeświadczeniem o jakiejś misji czy czymkolwiek innym, nie mam narzuconej przez ciebie woli czy charakteru. - Zatrzymujesz się i wyrywasz swoją rękę z jego uścisku. Po minie Inka widać, że bolą go słowa jakie wypowiadasz, ale ... nie umiesz, a może po prostu nie chcesz, się zamknąć - Stworzyłeś mnie nie wiedząc co potem. Nie wiesz co się ze mną stanie ani tym bardziej, gdzie teraz mam się udać. Ink .. - podchodzisz do niego i kładziesz dłoń na jego kości policzkowej, nie podnosi na Ciebie wzroku, ma go nisko spuszczonego, boi się tego co zaraz powiesz - ... co ze mną będzie?
Widzisz jak kilka razy otwiera usta chcąc odpowiedzieć jednak równie szybko się wycofuje.
-No͏ ͏i̢ w ̷koń̨cu̡ ́k̴to̸ś kt̡o ̛ma ͞ł̡e͠b ͠na͢ ͏kár̡kù ̀- znajomy głos, który sprawia, że drżysz -Ale ̧nig̸d͘y ͞b͞y҉m̴ ́n̵i̕e͡ pŕzy͜pu͞szc̢za͏ł, że̸ t̵o aku̧ra̵t̀ ̨t͠y z͝rozųmi͝e̡s͠z.͟ - Error pojawił się przed wami, miał ręce schowane głęboko w kieszeniach czarnej bluzy
-Zostaw mojego człowieka - Ink natychmiast przybrał pozycję obronną i stanął między Tobą, a drugim szkieletem.
-O̸h,͞ a̸le͟ j̕a͟ nic d͟o͘ n̡i̷e͟g̕o n͟ie̡ ma͡m - zaśmiał się gardłowo - Tw҉ó͠j̀ ͏czł̴o̷wi̡e͝k w k͜o͟ń̷cu z͘ro͠z̶um͘iał ͟co ̸m͏a͞ ͢s͞i̕ę na ŗz͠éc͞z̷y͝ ͝- Stanął przechylając głowę na bok - Ej ͝__̵___͘ - skąd on zna Twoje imię?! - T̷e͝ra̕z ̕dobrz҉e͏ ͡w͏idz̕isz, ̢ż̷ę ņi̴e ma ̕tu̧t͟aj d́la̴ c̶ie͠b͟iè míe̢jscá.̸ I̛ t͢u͝t͏a͏j͝ oznacz̨a͟ ͡nìe ̡ty҉l̸ko̵ ̕ka̡żdy͜ wym͏ia͢r z͘ ̨j̧uż i̵stn͘ie͘j̧ą̶c͠y͟ch, ͜ale̸ ҉te̕ż ͠t̸utaj ͢w̢ s͢ens̕i̵e̕ t̵u̸ta̡j.̶ - wskazał na podłoże palcem, a następnie mówił dalej - Ciebie̵ ̡n͝i͠e͢ pow̡i͝n̵n̡o b͝y͞ć.̢ ͜N̴i̡e̡ wi͜e̴m͜ ̷dĺacźego ҉tuta̶j ̀je̸s̨teś̶, ́a͝le̴ n̸i͢e͡ p͘ow͞inno̴ ̨ci͏ę ̀b͠yć. ͏Je̡steś̸ ̨zapr̵zeczeni̡em̵ pr̛aw ͜istn͝ien͠ia͢. ̢
-Zamknij się! - krzyczał Ink - Nie jest anomalią, a przez fakt, że istnieje oznacza, że ma w możliwości być! A więc skoro może być oznacza, że nie przeczy żadnym prawom! 
-Oh̵?͡ ͢Dopr̸a͞w̴dy͢?̢ A͏ wi̡ę͢ç ͞p̕o̡wie͘d̕z͞ m͘i ̢d̴eb̀i͜lu҉,̕ ͝dl͟ąc̡zeg̢o n͝i̵e ҉ma miejs̶c̵a ̨dla͝ __͠___? 
-Jest!
-Nib͘y̴ ͞g̷dz͡ie?͜ ̨- znowu się zaśmiał - N̕o̢ ͜g͟d̀z͢ie? Nawe͜t Core͘ ҉mą s҉wo͡j͠ą ̛Ome̕gę,̡ ̶my ͞m͞am͢y ̛t̡o̧ ̷m͘iej̶s͡c̡e, k͏a̸ż̨dy̕ ̨b͠yt ma ͞p̨r̡zyp̵i͞s͟an̵y̛ m̕u̵ dom.̴ 
-A Cross?
-M͢i͢a̴ł́. ҉Aĺe ̵go ̕z҉nis̀zczy̵łem̕.̷ ͢Czy̴ ̸t҉wój̴ ̴czł̕o͏wi͏ek͘ mía͟ł́ ͡ki͘ȩdyś ͜swój͘ w͟ł͡ásny̡ d̢o̴m? - nie czekał na odpowiedź kolorowego - Oczy͡w̨iście, że n̶i̡e! ̛Słuch͏aj ___̸_̧_̷ - znowu zwrócił się do Ciebie - I̧n̛k s҉tw̶or̴zył͟ ͢c̨ię́ s̕am͏o̶l̀u̸b̶nie̡,̢ bez ͜c̸e͟l̛u̷ i p̵rzezn͡ac̢z͢enia͢, ͞w dòdatku po̸z҉wo͏li̵ł҉ ci̧ w̸y͠br̨a͘ć̵ ̢sơbi̛e͡ ̡i͟m͜i̸ę͡ ́- wywrócił oczami wyraźnie podirytowany tym faktem
-Zamknij się! - rzucił się na Errora lecz ten zrobił unik. To byli dwaj przeciwnicy, którzy nigdy nie mogli ze sobą wygrać. Lecz mimo to nadal walczyli. Stoisz słuchając każdego słowa. Jakoś dziwnie Error na głos wypowiada to, o czym od dawna wiesz. Faktycznie, nie było nigdy miejsca jakie możesz nazwać swoim własnym. Spośród wielu zapomnianych AU akurat "Twoje" po latach musiało zostać wymazane. Z zamyślenia wyrwał Cię głos Inka. Krzyczał, ale dlaczego? Ah... niebieska nić na Twojej szyi, a za plecami stary znajomy. Chwyta Cię za ramię.
-Ma͞sz҉ wy͜bór͡, ͜alb̷o zos͡t̀ajèsz͘ ̕tųt̸àj̛ ̛z̴e͝ ś̛w̨iad͞o̵mo̢ści̛ą,̛ ͝że͟ c̀ię zab̧i͞ję.̨ Bę͏dę͜ ̸ś͏c͏ig͏a҉ł ̡i̡ ͞g̕on͞ił̛ ͝i n̢i͠gd͜zi̷e p͝rz̨ede mną͜ ̛n͘ię ̴uciękni̛es̀z.̸ Je̸s͜t͜èś̨ ẁypa͘c̀z͢enìe̴m̷.͟ ̷N̶ié pow͏i͡nno҉ ̡c̡i͢ę ̢tu̷t̀a͞j ͜być.͝ ̛Ni҉e ma ͢tu͜ dla c͘ie͞b͞i҉e͘ ̵ża͜d͡n͟egó míe̸jsca
-Nie słuchaj go! Jest miejsce dla ciebie przy mnie! - krzyknął Ink rzucając kolorową fiolką w Errora, która przecięła nić. Error odskoczył lecz mimo to mówił dalej.
-...al͘bo ̧ẁe̸j͜dzies̨z͜ ͞w̢ jaki̧eś͏ z ty͏ch͟ dr͢zw̛i͘ ̴i ̨spró̵b̛u̢j̀e̵s͠z̨ ͠ta̕m z̸n̡a͞leź̀ć̶ d҉la͞ ҉s҉i̸e͠b͘ie̸ mi̧ejs̷c̷e - Rozglądasz się na boki. Akurat jesteście w miejscu, gdzie nie ma potworów, tylko alternatywne wersje świata ludzi, z których to Ink czerpał inspirację na Ciebie. Patrzysz na swoją rękę. Cóż, wyglądasz jak malowane coś. Dosłownie. Stworzenie z farby raczej nie będzie wyglądało inaczej nawet w najbardziej "normalnym" wymiarze.
-Jeżeli tam się udasz - Ink zrobił unik - Możesz przestać istnieć! Nie wszystkie wymiary mają wolne miejsce! Nawet ja nie wiem gdzie ... - kolejny uskok - Nawet ja nie wiem... - atak
Szkielety zaczęły na dobre walkę ze sobą, dając Ci tym samym czas do namysłu. Znasz Inka i wiesz, że stworzył Cię z chęci i czystej miłości, pracując nad każdym milimetrem ciała z dogłębną starannością. Czujesz, że powołało Cię do życia coś więcej niż samolubstwo i egoizm. To nie samotność płynie w Twoich żyłach, choć jest Twoją często towarzyszką. To czysta miłość jaką Cię obdarzył. Pozwolił Ci nadać sobie imię nie dlatego, że nie miał na nie pomysłu, a dlatego, że traktuje Cię jako coś więcej niż tylko ... zachciankę albo zabawkę. A przynajmniej w tę wersję chcesz wierzyć, bo nie wiesz tak po prawdzie co siedzi w jego głowie. Podnosisz głowę do góry. Kolorowe farby tańczą z niebieskimi nićmi w zawrotnym tempie. Error jednak ma rację. Wiesz, że nie ma dla Ciebie miejsca właściwie nigdzie. Ani tu, ani tam. A mimo to, masz możliwość decydowania o sobie. Nie ma dla Ciebie miejsca nigdzie, a jednak istniejesz. Każda z dróg to konsekwencje jakich nie da się uniknąć. Lecz nie masz już dłużej czasu na wahanie.

Musisz wybrać.

Więc, jak to będzie...

Kreacjo Inka...

♥ Zostań                                                                           ♥ Odejdź

Wybór, należy do Ciebie.
POPRZEDNIA CZĘŚĆ





NASTĘPNA CZĘŚĆ

Autor: raintalker
Tłumaczenie: Człowiek

Ta notka jest przeznaczona na spam odnośnie zabawy Żądanie rozdanie numer 8 
które można przeczytać o tutaj
W komentarzach możecie pisać co chcecie. AAAaaaa ja idę robić żądania. 
Tak.

Zadowoleni? Phehehe. Dobra. A więc jazda. Nie ma nic określonego. Żądania mogą być jakie chcecie i z czego chcecie. 

Zaznaczam też, że tym razem pozwolę wpaść więcej niż zwykle i jednocześnie, że nie odpiszę na nie dzisiaj. Tzn nie na wszystkie rzecz jasna. Będę miarowo, z czasem dodawać kolejne odpowiedzi. Jednocześnie, będę odpisywać z góry na dół. Tak, aby nikogo nie pominąć. 

Zapraszam też na Wattpada, gdzie nasza zabawa ma 
*werble*
 159 części~!

WATTPAD

Jeżeli komentarzy będzie więcej niż 200 zaczną się one "zwijać" dlatego też, aby zobaczyć wszystkie trzeba będzie zjechać na dół kliknąć "pokaż więcej" czy co się tam pojawi i poczekać na wczytanie. .... A mam przeczucie że w tym żądaniu będzie więcej niż 200 komentarzy, więc... Tak tylko uprzedzam, aby nie było nic o "znikających" komentarzach ;3


Jednak jak wszędzie - muszą być zasady, co nie? Nawet, jeżeli w tematyce jest samowolka. 


1 - Piszecie scenkę w komentarzu, a ja na nią odpisuję np reakcja postaci na tsunami. Czy też Nick spotyka się z Sansem na piwie i mówią zaczynają się kłócić, kto ma ładniejszy tyłek Czytelniczka czy Judy. 

2 - Jedna scenka to jeden komentarz, jeżeli odrzucę jakiś Twój pomysł, to kolejny zaczynasz od kolejnego komentarza. Po prostu. 
3 - Mogą być treści +18 
4 - Nie ma yaoi. Yuri tylko w wykonaniu Undyne i Alphys z Undertale
5 - Mogą być komentarze Postać x Czytelnik, mogą być scenki z moim OC (tym kucykiem) i inne rzeczy jakie wpadną Wam do głowy
6 - Zastrzegam sobie prawo do nie przyjmowania wszystkich scenek, ze względu na: głupotę; brak pomysłu co do scenki, niezajomośc książki/filmu/serialu
7 - Nie realizuję zamówień Sans x Frisk oraz Toriel x Sans. W znaczeniu romantycznym czy też seksualnym
8 - Nie realizuję zamówień "Postać x Postać / Czytelnik x Postać wymyśl coś fajnego "
9 - Mogą być żądania z perspektywy jakiejś postaci. Np z perspektywy Judy, Nicka, Sansa, Papyrusa czy kogo się chce. 


A więc:
Jakie jest Twoje żądanie? 




To żądanie jest już zamknięte




Proszę, aby dyskusje w komentarzach odnośnie żądania tego odbywały się tutaj

Wszystkie niepotrzebne rozmowy niedotyczące żądań i scenek będą kasowane (głównie chodzi o liczbę komentarzy, tutaj nie śmiecić. Do spamu i śmiecenia macie inną notkę xD) Informuję, że kasuję też żądania jakie nie zostaną przyjęte. W komentarzach można komentować JEDYNIE opisane już żądania. 
Nazwa: NegaTale
Autor: reneesdetermination

POWRÓT DO SPISU TREŚCI

Cóż zacznę może od najnowszej informacji dotyczącej tego AU, sprzed uhm, 11 godzin? Jakoś tak. W każdym razie autorka komiksu jak i pomysłodawczyni całego tego uniwersum "robi sobie przerwę" od Undertale. A to ze względu na ... fandom. I jego jak to powiedziała "agresywne" zachowanie. A szkoda, bo historia była ciekawa, zaś sama autorka należała do jednych z tych - płodnych i treściwych, a więc dużo, dobrego towaru dawała fandomowi. No i jest twórcą więcej niż jednego AU. 

Charakterystyka AU
Generalnie tutaj cała rodzina Dreemurrów jest zła. Wszystkie złe postacie toną w kolorach "złych" czy też "smutnych".. mmmm w tych uznawanych za negatywne czyli czarny, szary, niebieski iii biały. Każda z postaci ma przypisane jakieś sobie wiadome negatywne zachowania, jak chęć władzy, nienawiść, chciwość, strach, agresja, lenistwo etc. Opisany jest też wiek. Frisk nie ma określonej płci, lecz wiek - 15 lat. Pap ma 14, Sans 16, Undyne i Alphys około 20 tak samo jak Grill (który tutaj jest kawałkiem lodu), Muffet 17, Toriel około 30, Asgire 40. 










Autor: peppermintbee
Tłumaczenie: CoVeR
Nazwa: MarioTale
Autor: SMG4

POWRÓT DO SPISU TREŚCI

Charakterystyka AU
Zaczęło się od filmika na youtube, który opowiada o tym, jak to Mario z popularnej gry... um Mario. Wpada do Podziemia. Tutaj to nie umie rozwiązać zagadki Papyrusa i zostaje przez niego porwany zaproszony na randkę. 
To AU doczekało się jednak wielu przeróbek i alternatywnych wersji. Dla przykładu, popularnością cieszą się gry, gdzie Mario jest w swoim świecie, upozorowanym na styl Undertale. Dla przykładu
Trudno wymieniać wszystkich twórców i autorów. Warto jednak zaznaczyć, żeeee mamy jeszcze:
klik
Świat w którym postacie z Mario są postaciami z Undertale. No i na odwrót. Gdzie postacie z UT zajmują miejsce tych z Mario. Tutaj np Sans i Papyrus są braćmi hydraulikami, albo np Frisk i Chara. Wszystko zależy od wizji autora. Nie ma konkretnego kanonu. 
Nazwa: ManicTale / Manic!Sans
Autor: demonchick7025

POWRÓT DO SPISU TREŚCI

Charakterystyka AU
Wszystkie śmierci, bóle, tragedie, bolączki, cały strach, obawa, depresja z różnych linii czasowych tutaj dotknęły Sansa. W takim znaczeniu, że choć u niego jeszcze nic się nie działo, to świadomość tego co zdarzyć się może wraz z przybyciem dziecka do Podziemia sprawiło, że Sans... troszeczkę bardzo zwariował. Jak tylko Frisk przybywa, szkielet nie pojawia się ani razu, mimo, że dziecko zaczęło od prawdziwego pacyfisty. Pod koniec zabija je, albowiem miesza mu się wszystko i uważa, że ten Frisk jaki się mu trafił też przyniesie zagładę dla wszystkich. Czasem też miesza mu się jego własna osoba ze swoimi alternatywnymi wersjami, więc może mówić o sobie w roli innego Sansa

Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Categories

  • ► DeltaRune 43
  • ► Do czego warto fapać 7
  • ► EddsWorld 52
  • ► Głos Ludu 1
  • ► Hazbin Hotel 7
  • ► Helltaker 10
  • ► Helluva Boss 20
  • ► Inne gry 72
  • ► Inne komiksy 246
  • ► My Little Pony 68
  • ► Tajemnica prostoty 15
  • ► Undertale 2933
  • ► Zootopia 228
  • ♥ 18 [Dla pełnoletnich] 418
  • ♥ Anime/Manga 41
  • ♥ Crushon.ai 1
  • ♥ Discord 56
  • ♥ Eventy 333
  • ♥ Handlarzowe gry 285
  • ♥ Komiksy 2727
  • ♥ Ogłoszenia 188
  • ♥ Oneshoot 170
  • ♥ Opowiadania 871
  • ♥ Papytus - maskotka blogowa 50
  • ♥ Prace czytelników 39
  • ♥ Tłumaczenia 3107
  • ♥ Ukończone 1621
  • ♥ Yaoi/yuri 98
  • Audio 1
  • Blizny czasu [Time Scar] 11
  • Córka Discorda [Daughter of Discord] 15
  • Cross x Dream 3
  • Czy to uczyni Cię szczęśliwą? [Would That Make You Happy?] 35
  • DeeperDown 23
  • Deos Numbria 9
  • Endertale 10
  • Fallen Flowers 23
  • Gra w kości [The Skeleton Games] 54
  • Handplates 86
  • Hellsiblings 4
  • HorrorTale 34
  • Mendertale 9
  • Między Ciałem & Kością [Between Flesh & Bone] 1
  • Mój martwy chłopak 16
  • My boo 43
  • Naprzeciw [Stand-in] 31
  • Nie jest to najlepszy sposób na życie 2
  • nieTykalny 14
  • Ocalić Blitzo 17
  • Opiekun Ruin 14
  • Poniżej zera 2
  • Prędzej czy później będziesz moja [Sooner od Later You're Gonna be Mine] 18
  • Projekt badawczy potwór 22
  • Słodkie Tajemnice 1
  • Springtrap i Deliah 33
  • SwapOut 10
  • Timetale 1
  • Uleczyć Blitzo 2
  • Wpadka na Imprezie i inne wstydliwe anegdoty [The Party Incident and Other Embarrassing Anecdotes] 48
  • Zagrajmy 12
  • Zapomniana Wytrwałość 4
  • ZombieTale 11

POPULAR POSTS

  • Und3rt8l3: S8n2 x F11sk x P86yrus [ by K8yl8-N8 - tłumaczenie PL] [+18]
  • Undertale: Underlust [AU - Underfell - tłumaczenie PL] cz I
  • Undertale: Sposób o jaki nikt nie prosił [The Crossover No One Asked For - tłumaczenie PL]
  • Gra: Żądanie #2 [ZAMKNIĘTE]
  • Gra: Żądanie #5 [ZAMKNIĘTE]
  • Gra: Żądanie #4 [ZAMKNIĘTE]
  • Gra: Żądanie #3 [ZAMKNIĘTE]
  • Undertale: AU - AlterTale
  • Postaw mi kawusię.
  • Ogłoszenie: Roczek Zwierzogrodu
Obsługiwane przez usługę Blogger.

ARCHIWUM BLOGA

  • ▼  2025 (10)
    • ▼  kwietnia 2025 (1)
      • Undertale: Horrortale- Część XIII [18+] KONIEC KSI...
    • ►  lutego 2025 (2)
    • ►  stycznia 2025 (7)
  • ►  2024 (3)
    • ►  grudnia 2024 (1)
    • ►  października 2024 (1)
    • ►  stycznia 2024 (1)
  • ►  2023 (26)
    • ►  listopada 2023 (2)
    • ►  października 2023 (1)
    • ►  sierpnia 2023 (1)
    • ►  lipca 2023 (1)
    • ►  czerwca 2023 (2)
    • ►  maja 2023 (2)
    • ►  kwietnia 2023 (1)
    • ►  marca 2023 (5)
    • ►  lutego 2023 (4)
    • ►  stycznia 2023 (7)
  • ►  2022 (36)
    • ►  grudnia 2022 (4)
    • ►  listopada 2022 (7)
    • ►  października 2022 (7)
    • ►  września 2022 (6)
    • ►  sierpnia 2022 (4)
    • ►  lipca 2022 (5)
    • ►  stycznia 2022 (3)
  • ►  2021 (119)
    • ►  grudnia 2021 (7)
    • ►  listopada 2021 (4)
    • ►  października 2021 (7)
    • ►  września 2021 (10)
    • ►  sierpnia 2021 (5)
    • ►  lipca 2021 (11)
    • ►  czerwca 2021 (5)
    • ►  maja 2021 (17)
    • ►  kwietnia 2021 (17)
    • ►  marca 2021 (14)
    • ►  lutego 2021 (13)
    • ►  stycznia 2021 (9)
  • ►  2020 (192)
    • ►  grudnia 2020 (7)
    • ►  listopada 2020 (11)
    • ►  października 2020 (29)
    • ►  września 2020 (26)
    • ►  sierpnia 2020 (6)
    • ►  lipca 2020 (21)
    • ►  czerwca 2020 (12)
    • ►  maja 2020 (2)
    • ►  kwietnia 2020 (26)
    • ►  marca 2020 (23)
    • ►  lutego 2020 (19)
    • ►  stycznia 2020 (10)
  • ►  2019 (412)
    • ►  grudnia 2019 (6)
    • ►  listopada 2019 (37)
    • ►  października 2019 (60)
    • ►  września 2019 (4)
    • ►  sierpnia 2019 (20)
    • ►  lipca 2019 (63)
    • ►  czerwca 2019 (48)
    • ►  maja 2019 (2)
    • ►  kwietnia 2019 (1)
    • ►  marca 2019 (19)
    • ►  lutego 2019 (23)
    • ►  stycznia 2019 (129)
  • ►  2018 (1142)
    • ►  grudnia 2018 (107)
    • ►  listopada 2018 (82)
    • ►  października 2018 (88)
    • ►  września 2018 (84)
    • ►  sierpnia 2018 (83)
    • ►  lipca 2018 (82)
    • ►  czerwca 2018 (61)
    • ►  maja 2018 (134)
    • ►  kwietnia 2018 (111)
    • ►  marca 2018 (121)
    • ►  lutego 2018 (78)
    • ►  stycznia 2018 (111)
  • ►  2017 (2190)
    • ►  grudnia 2017 (117)
    • ►  listopada 2017 (93)
    • ►  października 2017 (138)
    • ►  września 2017 (149)
    • ►  sierpnia 2017 (203)
    • ►  lipca 2017 (310)
    • ►  czerwca 2017 (195)
    • ►  maja 2017 (277)
    • ►  kwietnia 2017 (326)
    • ►  marca 2017 (146)
    • ►  lutego 2017 (108)
    • ►  stycznia 2017 (128)
  • ►  2016 (680)
    • ►  grudnia 2016 (134)
    • ►  listopada 2016 (179)
    • ►  października 2016 (99)
    • ►  września 2016 (134)
    • ►  sierpnia 2016 (50)
    • ►  lipca 2016 (60)
    • ►  czerwca 2016 (23)
    • ►  stycznia 2016 (1)
  • ►  2015 (33)
    • ►  grudnia 2015 (3)
    • ►  listopada 2015 (1)
    • ►  października 2015 (4)
    • ►  maja 2015 (4)
    • ►  kwietnia 2015 (8)
    • ►  marca 2015 (12)
    • ►  stycznia 2015 (1)
  • ►  2014 (1)
    • ►  grudnia 2014 (1)

Labels

Obserwatorzy

Copyright © Kinsley Theme. Designed by OddThemes