Handlarz Iluzji





Autor: not-so-chaotic
Tłumaczenie: Yumi Mizuno






 - To...
-... zniknęło


Autor: n0nlee
Tłumaczenie: Yumi Mizuno

Notka od tłumacza: Jest to komiks autorstwa Triangle-cat, Sans x Frisk. Akcja ma miejsce po pacyfistycznym zakończeniu gry w którym Frisk decyduje się zostać z potworami, wcześniej jednak była ludobójcza ścieżka. W tym opowiadaniu Frisk jest dziewczynką, a Chara chłopcem.
Tłumaczenie: Yumi Mizuno
Spis Treści
CZĘŚĆ I (rozdział 01-04)
CZĘŚĆ II (rozdział 05-08)
CZĘŚĆ III (rozdział 09)
CZĘŚĆ IV (rozdział 10-12)
CZĘŚĆ V (13-15) (obecnie czytany)
CZĘŚĆ VI (rozdział 16-18)
CZĘŚĆ VII (rozdział 19-22)
CZĘŚĆ VIII (rozdział 23-24)
CZĘŚĆ IX (rozdział 25-27)
CZĘŚĆ X (rozdział 28-30)
CZĘŚĆ XI (rozdział 31-34)
CZĘŚĆ XII (rozdział 35-37)
CZĘŚĆ XIII (rozdział 38-39)
CZĘŚĆ XIV (rozdział 40 - 41)
CZĘŚĆ XV (rozdział 42-44)
CZĘŚĆ XVI (rozdział 45 - 47)
CZĘŚĆ XVII (rozdział 48-49)
CZĘŚĆ XVIII (rozdział 50-52)
CZĘŚĆ XIX (rozdział 53-54)
 CZĘŚĆ XX  (rozdział 55 - 56)
CZĘŚĆ XXI (rozdział 57 - 58) 
CZĘŚĆ XXII (rozdział 59 - 61)
CZĘŚĆ XXIII (rozdział 62)
CZĘŚĆ XXIV (rozdział 63 - 64)
CZĘŚĆ XXV (rozdział 65-66)
CZĘŚĆ XXVI (rozdział 67-68)
CZĘŚĆ XXVII (rozdział 69) 
CZĘŚĆ XXVIII (rozdział 70)
CZĘŚĆ XXIX (rozdział 71)
//Następne części//
...























Notka od tłumacza: Są to dodatki do opowiadania Te ciche momenty oraz Te mroczne momenty autorstwa MuhBezz. Stanowią one uzupełnienie akcji, luźne historie jakie miały miejsce w toku całej fabuły, czy też stanowią po prostu pomysły czytelników. Sami też możecie takie podsuwać autorce klikając tutaj i pisząc wasz pomysł zaznaczając perspektywę Sansa bądź Czytelniczki (Reader). Jednocześnie uczulam, że autorka nie rozumie polskiego więc wypadałoby napisać po angielsku. Nie bójcie się. Sama mówiła, że z przyjemnością przywita pytania i sugestie od polskich czytelników. ~_^
Jako dodatki będą publikowane nie chronologicznie, jednak w spisie treści postaram się wstawiać je zgodnie z linią czasową.
x
Spadająca gwiazda (obecnie czytany)
Rozpacz Sansa 
 Deszcz
Sans czyta opowiadania o sobie
Sans vs niemowlak
xxx
Nie minęło wiele czasu zanim słońce całkowicie zaszło, a potwory rozbiły obóz u podnóża góry. Po krótkiej dyskusji z Friskiem odnośnie „magii ognia” i słuchaniu argumentów, Toriel zdecydowała stworzyć małe ognisko, przy którym potwory mogły się zagrzać jeżeli będą tego potrzebowały. No i Pyrope był stworzony praktycznie z ognia, więc wśród nich były też potwory jakie mogły nieść ciepło.
Sans popatrzył na grupę, która układała się już do snu. Kroki skierował w las, nie przejmował się tym, że się może zgubić. Jak ktokolwiek mógł mieć ochotę na sen w tej chwili? Cały świat czekał na nich! Po dłuższym czasie bezcelowego spacerowania po leśnej gęstwinie, miał wrażenie że drzewom nie ma końca. Mijał rosnące luźno krzewy, deptał miękką trawę. Doszedł do małego kamiennego wzniesienia i postanowił na nim odsapnąć.
Cieszył się, że to zrobił. Nocne niebo otworzyło się przed nim, spełniło się jego największe marzenie – miliony miliardów gwiazd świeciły, mrugały nad jego głową, poczuł jak wypełnia go ekscytacja. Zamarł otwierając szeroko oczy, zapomniał jak się oddycha.
Usłyszał czyjeś kroki w lesie i odwrócił się w ich kierunku. Już wiedział kto to.
-cześć, dzieciaku
-Cześć Sans – powiedział Frisk podchodząc do niego. Sans rozłożył ręce, ten wskoczył na jego kolana i wtulił się w niego – Więc naprawdę lubisz gwiazdy, co?
-zdecydowanie – zachichotał. Zaczął głaskać włosy Friska, ten zaśmiał się lekko – dzięki za to, dzięki.
-Co? Myślałeś że zostawię was w Podziemiu? - zapytał lekko urażony. Sans wzruszył ramionami, nie wiedział co kierowało dzieckiem kiedy robił kolejne resety, ale teraz miał to gdzieś. Był wdzięczny – Nigdy bym tego nie zrobił.
-nie, nigdy – mruknął. Zaczął zastanawiać się nad rzeczami, których już nigdy nie będzie musiał robić. Frisk wychylił się lekko wysoko zadzierając małą bródkę
-Sans, patrz! Tam! Spadająca gwiazda!
Popatrzył tam gdzie pokazywało dziecko i dostrzegł to – zniewalające piękno, smugę światła przeszywającą nocne niebo, wirowała i drgała w trakcie spalania w atmosferze, aż przepadła całkowicie. Najpiękniejszy widok jaki był mu kiedykolwiek dany oglądać.
-Pomyśl życzenie! - powiedział Frisk uśmiechając się do niego

Chcę móc oglądać nocne niebo już zawsze.
Notka od tłumacza: Są to dodatki do opowiadania Te ciche momenty oraz Te mroczne momenty autorstwa MuhBezz. Stanowią one uzupełnienie akcji, luźne historie jakie miały miejsce w toku całej fabuły, czy też stanowią po prostu pomysły czytelników. Sami też możecie takie podsuwać autorce klikając tutaj i pisząc wasz pomysł zaznaczając perspektywę Sansa bądź Czytelniczki (Reader). Jednocześnie uczulam, że autorka nie rozumie polskiego więc wypadałoby napisać po angielsku. Nie bójcie się. Sama mówiła, że z przyjemnością przywita pytania i sugestie od polskich czytelników. ~_^
Jako dodatki będą publikowane nie chronologicznie, jednak w spisie treści postaram się wstawiać je zgodnie z linią czasową.
x
xx
xxx
Spadająca gwiazda 
Rozpacz Sansa (obecnie czytany)
 Deszcz
Sans czyta opowiadania o sobie  
Sans vs niemowlak
Sans szedł wzdłuż alejki, oszołomiony i zagubiony. Zdecydowanie kochał swoją sąsiadkę, ale jeszcze bardziej kochał swój keczup.


A teraz ten przepadł. Podobno zabrakło go w hurtowni. Czy kiedyś jeszcze dane mu będzie zasmakować ukochanego przecieru pomidorowego?


Noce stały się długie i puste, butelki walały się po jego pokoju przypominając mu o tym, że czas spędzony z jego ukochaną przyprawą przeminął nieodwracalnie.







Modlił się o reset.
Autor: nogoojing
Notka od tłumacza: Opowiadanie jest osadzone w AU HorrorTale. Czym się ono charakteryzuje? Gore, gore i jeszcze raz gore. Potwory są ludziożerne. Albo inaczej. Do góry wpadało więcej ludzi, ale mało kto przeżywał. Potwory z Podziemia mają problem z jedzeniem. Wiadomo. Nic pod ziemią nie będzie rosło. Dlatego głodują. I jedzą wszystko to co mogą. Są przydzielane racje pokarmowe, nad którymi pieczę sprawuje Undyne.
O co chodzi w opowiadaniu? Jest to one-shoot autorstwa NihilismPastry
Głównymi bohaterami jesteś Ty x Sans. Spadłaś i cudem przeżyłaś upadek. Sans się Tobą zaopiekował i nie chciał Cię zjeść gdyż postanowił pojąć Cię za żonę (a kto mu zabroni), przez co staliście się swoimi wybrankami dusz, za pomocą melodii w waszych głowach wiecie w jakim stanie psycho-fizycznym jest wasz parner. Opowiadanie stanowi element jakby to powiedzieć, bonusowy - do innego opowiadania tej autorki (które mam nadzieję z przyszłości też przetłumaczyć, jeżeli chwyci ten rozdział)
Oryginał: klik
Ta brzemienność była wypadkiem. Sans miał chcicę, akurat w połowie Twojego cyklu, czyli w okresie, kiedy ciało też desperacko pragnęło zbliżenia. Rezultatem tygodniowego seksu była ciąża w podziemnym świecie, który chce Cię doszczętnie zniszczyć. Sans właściwie zamkną Cię w swoim pokoju, kiedy tylko to odkrył pogrążając się kompletnie w mieszaninie lęku i troski. Przyłożyłaś rękę do brzucha i poczułaś wyraźne kopnięcie dziecka. Kościste palce zacisnęły się na Twoich, Sans usiadł na skraju łóżka obok Ciebie. Otaczał go wyraźny aromat pyłu i krwi. Musiał też palić jakieś papierosy. Musnęłaś wargami jego skroń, zimną i wilgotną.
-Witaj w domu.
-byłaś grzeczna? - choć nie miałaś gdzie się udać, a mieszkańcy Snowdin nie próbowali Cię już zabić, nadal zadawał to samo pytanie, codziennie
-Tak, właśnie myślę o imieniu dla dziecka – przesunął się i położył swoją czaszkę na Twoich nogach. Gdybyś miała opisać zmęczonego kościotrupa, wskazałabyś na Sansa. Przymykał oczy, tworząc iluzję, że idzie spać – Większość takich jakie ja znam, nie pasuje do tych tutaj
-cóż, jesteś człowiekiem. wszystko tutaj dla ciebie jest obce. - przeciągnął się i zaczął gładzić Twoje ciało, póki nie dotknął brzucha – trzymasz dziecko w swojej miednicy, już to samo w sobie jest dziwne
-Jak wygląda ciąża u szkieletów?
Wzruszył ramionami, nieoczekiwanie jego oczy wróciły do życia. Popatrzył na Ciebie, zacisnął palce na materiale swojej bluzy
-nazwijmy go aster
-Czy to nie jest kwiat?
-naprawdę? huh, nie wiedziałem – westchnął i wyciągnął małą torebkę ze swojej kieszeni, a następnie przystawił ją do Twojej klatki piersiowej – może jak to zjesz to wpadnie ci coś do głowy
Chwyciłaś pakunek szybko nisko mrucząc, kiedy go otwierałaś. Oblizałaś wargi. Musisz pamiętać, aby brać niewielkie gryzy burgera i uważnie przeżuwać nim połkniesz. Nie jadłaś od trzech dni. Przełknęłaś kęs i popatrzyłaś na Sansa. Przyglądał Ci się, jego uśmiech był spokojny... jak nigdy, kościste palce pieściły Twoje udo. Jadłaś teraz, a Papyrus jadł wczoraj wieczorem i dziś popołudniu. Wiedziałaś, że Sans rozdawał swoje racje żywnościowe między Ciebie i jego brata. Pytanie nasunęło się więc samo... Przełamałaś na pól burgera by podać mu go. Sans mrugnął zaskoczony, ale zaraz potem pokręcił przecząco głową
-nie, jedz, wezmę coś u grillbiego
-Sans – wzięłaś gryza, przeżułaś nim się nad nim pochyliłaś i dotknęłaś wargami jego zębów. Zareagował natychmiast i otworzył szczękę, by wsunąć język do Twoich ust by wepchnąć tam jedzenie. Przywarł mocniej do Ciebie, mogłaś usłyszeć irytację w elektronicznej melodii jaka przebrzmiewała w Twojej słowie
-ty i dziecko tego potrzebujecie, nie bądź niewdzięczna
Przełknęłaś jedzenie. Sans zawsze był przewrażliwiony, robił co mógł aby utrzymać Ciebie i Papyrusa w zdrowiu i szczęściu. Czasami korzystał z drastycznych, przerażających metod by to osiągnąć, tym razem jednak było inaczej. Wiedziałaś, że jego dusza nie jest stabilna, potrzebował tego jedzenia aby trzymać się w kupie. Skończyłaś swojego burgera, a opakowanie wrzuciłaś do kosza obok łóżka.
-Sans – uniosłaś swój sweter do góry odsłaniając nagie ciało. Przystawiłaś palec do swoich miękkich sutków i zaczęłaś je pocierać – Wiedz, że jesteś dla mnie najważniejszy?
-nie wiem co bym zrobił, gdyby było inaczej – podniósł się i położył na Tobie zmuszając Cię tym samym do legnięcia na poduszki. Przystawił swoje zęby do Twoich ust i czekał, aż rozchylisz wargi. Kiedy to zrobiłaś jego język znalazł drogę pieszcząc Twój, jednocześnie obejmując Cię mocniej – jesteś niewyżyta.
-to moje hormony – stęknęłaś, kiedy językiem błądził po Twoim karku. Zimny i śliski jak owoce morza, jednak było w nim coś dziwnego co budziło w Tobie najgłębsze żądze za każdym razem, kiedy muskał Twoją skórę.
-Sans...- przygryzł skórę, wyswobadzając stłumiony jęk z Ciebie. Jego język zatoczył jeszcze jedno łapczywe koło nim uniósł głowę
-tak powinnaś się teraz do mnie zwracać? - poczułaś jak się rumienisz, miałaś ochotę ze wstydu owinąć się kocem. Naprawdę nie miałaś ochotę na tego typu zabawę w tej chwili, wbrew temu co sądził.
-Panie, dotkniesz mnie? - zacisnął zęby na Twoim sutku, dość mocno by zabolało, lecz nie na tyle by zostawić na nim jakikolwiek ślad. Rozsunęłaś nogi na boki i zacisnęłaś ręce dookoła jego pleców przysuwając go bliżej siebie. Poczułaś jak obejmuje cały Twój sutek wsadzając go sobie do ust, przesunął językiem, a potem zaczął ssać,. W tym momencie zamarł, a Ty poczułaś jak wycieka z piersi coś ciepłego.
Cudownie, jest pewnie w szoku.
Zapewne nie smakuje mu Twoje mleko.
Brzydzi się Tobą.
-...
-Sans? - Otworzyłaś oczu szerzej, kiedy poczułaś, że znowu go ssie mocniej niż poprzedno.
-kurwa to smakuje tak dobrze
-N...naprawdę? - Spojrzał na Ciebie jednak nie wypuścił Twojej piersi
-pozwól, że przypomnę, głoduję, teraz nawet spaghetti papyrusa smakowałoby dobrze – wywróciłaś oczami, przygryzłaś wargi kiedy poczułaś kolejne zassanie. To nie bolało, było nawet przyjemne, jednak na tyle przyjemne na ile może powiedzieć to masochista. Najważniejszym jednak wydawał się fakt, że pomagałaś swojemu kochankowi, nawet jeżeli nie zdawał sobie z tego sprawy.
A może zdawał? Z Sansem nigdy nic nie wiadomo.
Przysunął Twoje ciało bliżej do swojego, mruczał przeciągle, pił łapczywie, jego palce wbiły się w Twoje ciało. Uniosłaś rękę i instynktownie zaczęłaś gładzić go po czaszce z niewielkim uśmiechem na twarzy
-Kocham cię, Sans.



Autor: black-wolf-spirit
Tłumaczenie: Yumi Mizuno
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Categories

  • ► DeltaRune 43
  • ► Do czego warto fapać 7
  • ► EddsWorld 52
  • ► Głos Ludu 1
  • ► Hazbin Hotel 7
  • ► Helltaker 10
  • ► Helluva Boss 20
  • ► Inne gry 72
  • ► Inne komiksy 246
  • ► My Little Pony 68
  • ► Tajemnica prostoty 15
  • ► Undertale 2933
  • ► Zootopia 228
  • ♥ 18 [Dla pełnoletnich] 418
  • ♥ Anime/Manga 41
  • ♥ Crushon.ai 1
  • ♥ Discord 56
  • ♥ Eventy 333
  • ♥ Handlarzowe gry 285
  • ♥ Komiksy 2727
  • ♥ Ogłoszenia 188
  • ♥ Oneshoot 170
  • ♥ Opowiadania 871
  • ♥ Papytus - maskotka blogowa 50
  • ♥ Prace czytelników 39
  • ♥ Tłumaczenia 3107
  • ♥ Ukończone 1621
  • ♥ Yaoi/yuri 98
  • Audio 1
  • Blizny czasu [Time Scar] 11
  • Córka Discorda [Daughter of Discord] 15
  • Cross x Dream 3
  • Czy to uczyni Cię szczęśliwą? [Would That Make You Happy?] 35
  • DeeperDown 23
  • Deos Numbria 9
  • Endertale 10
  • Fallen Flowers 23
  • Gra w kości [The Skeleton Games] 54
  • Handplates 86
  • Hellsiblings 4
  • HorrorTale 34
  • Mendertale 9
  • Między Ciałem & Kością [Between Flesh & Bone] 1
  • Mój martwy chłopak 16
  • My boo 43
  • Naprzeciw [Stand-in] 31
  • Nie jest to najlepszy sposób na życie 2
  • nieTykalny 14
  • Ocalić Blitzo 17
  • Opiekun Ruin 14
  • Poniżej zera 2
  • Prędzej czy później będziesz moja [Sooner od Later You're Gonna be Mine] 18
  • Projekt badawczy potwór 22
  • Słodkie Tajemnice 1
  • Springtrap i Deliah 33
  • SwapOut 10
  • Timetale 1
  • Uleczyć Blitzo 2
  • Wpadka na Imprezie i inne wstydliwe anegdoty [The Party Incident and Other Embarrassing Anecdotes] 48
  • Zagrajmy 12
  • Zapomniana Wytrwałość 4
  • ZombieTale 11

POPULAR POSTS

  • Und3rt8l3: S8n2 x F11sk x P86yrus [ by K8yl8-N8 - tłumaczenie PL] [+18]
  • Undertale: Underlust [AU - Underfell - tłumaczenie PL] cz I
  • Undertale: Sposób o jaki nikt nie prosił [The Crossover No One Asked For - tłumaczenie PL]
  • Gra: Żądanie #2 [ZAMKNIĘTE]
  • Gra: Żądanie #5 [ZAMKNIĘTE]
  • Gra: Żądanie #4 [ZAMKNIĘTE]
  • Gra: Żądanie #3 [ZAMKNIĘTE]
  • Undertale: AU - AlterTale
  • Postaw mi kawusię.
  • Ogłoszenie: Roczek Zwierzogrodu
Obsługiwane przez usługę Blogger.

ARCHIWUM BLOGA

  • ▼  2025 (10)
    • ▼  kwietnia 2025 (1)
      • Undertale: Horrortale- Część XIII [18+] KONIEC KSI...
    • ►  lutego 2025 (2)
    • ►  stycznia 2025 (7)
  • ►  2024 (3)
    • ►  grudnia 2024 (1)
    • ►  października 2024 (1)
    • ►  stycznia 2024 (1)
  • ►  2023 (26)
    • ►  listopada 2023 (2)
    • ►  października 2023 (1)
    • ►  sierpnia 2023 (1)
    • ►  lipca 2023 (1)
    • ►  czerwca 2023 (2)
    • ►  maja 2023 (2)
    • ►  kwietnia 2023 (1)
    • ►  marca 2023 (5)
    • ►  lutego 2023 (4)
    • ►  stycznia 2023 (7)
  • ►  2022 (36)
    • ►  grudnia 2022 (4)
    • ►  listopada 2022 (7)
    • ►  października 2022 (7)
    • ►  września 2022 (6)
    • ►  sierpnia 2022 (4)
    • ►  lipca 2022 (5)
    • ►  stycznia 2022 (3)
  • ►  2021 (119)
    • ►  grudnia 2021 (7)
    • ►  listopada 2021 (4)
    • ►  października 2021 (7)
    • ►  września 2021 (10)
    • ►  sierpnia 2021 (5)
    • ►  lipca 2021 (11)
    • ►  czerwca 2021 (5)
    • ►  maja 2021 (17)
    • ►  kwietnia 2021 (17)
    • ►  marca 2021 (14)
    • ►  lutego 2021 (13)
    • ►  stycznia 2021 (9)
  • ►  2020 (192)
    • ►  grudnia 2020 (7)
    • ►  listopada 2020 (11)
    • ►  października 2020 (29)
    • ►  września 2020 (26)
    • ►  sierpnia 2020 (6)
    • ►  lipca 2020 (21)
    • ►  czerwca 2020 (12)
    • ►  maja 2020 (2)
    • ►  kwietnia 2020 (26)
    • ►  marca 2020 (23)
    • ►  lutego 2020 (19)
    • ►  stycznia 2020 (10)
  • ►  2019 (412)
    • ►  grudnia 2019 (6)
    • ►  listopada 2019 (37)
    • ►  października 2019 (60)
    • ►  września 2019 (4)
    • ►  sierpnia 2019 (20)
    • ►  lipca 2019 (63)
    • ►  czerwca 2019 (48)
    • ►  maja 2019 (2)
    • ►  kwietnia 2019 (1)
    • ►  marca 2019 (19)
    • ►  lutego 2019 (23)
    • ►  stycznia 2019 (129)
  • ►  2018 (1142)
    • ►  grudnia 2018 (107)
    • ►  listopada 2018 (82)
    • ►  października 2018 (88)
    • ►  września 2018 (84)
    • ►  sierpnia 2018 (83)
    • ►  lipca 2018 (82)
    • ►  czerwca 2018 (61)
    • ►  maja 2018 (134)
    • ►  kwietnia 2018 (111)
    • ►  marca 2018 (121)
    • ►  lutego 2018 (78)
    • ►  stycznia 2018 (111)
  • ►  2017 (2190)
    • ►  grudnia 2017 (117)
    • ►  listopada 2017 (93)
    • ►  października 2017 (138)
    • ►  września 2017 (149)
    • ►  sierpnia 2017 (203)
    • ►  lipca 2017 (310)
    • ►  czerwca 2017 (195)
    • ►  maja 2017 (277)
    • ►  kwietnia 2017 (326)
    • ►  marca 2017 (146)
    • ►  lutego 2017 (108)
    • ►  stycznia 2017 (128)
  • ►  2016 (680)
    • ►  grudnia 2016 (134)
    • ►  listopada 2016 (179)
    • ►  października 2016 (99)
    • ►  września 2016 (134)
    • ►  sierpnia 2016 (50)
    • ►  lipca 2016 (60)
    • ►  czerwca 2016 (23)
    • ►  stycznia 2016 (1)
  • ►  2015 (33)
    • ►  grudnia 2015 (3)
    • ►  listopada 2015 (1)
    • ►  października 2015 (4)
    • ►  maja 2015 (4)
    • ►  kwietnia 2015 (8)
    • ►  marca 2015 (12)
    • ►  stycznia 2015 (1)
  • ►  2014 (1)
    • ►  grudnia 2014 (1)

Labels

Obserwatorzy

Copyright © Kinsley Theme. Designed by OddThemes